Ostatnio pisałem artykuł na temat możliwości wyłączenia dystrybucji selektywnej spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję. Temat wydaje się ważny, bo dystrybucja selektywna staje się coraz popularniejsza. Ponadto Komisja Europejska powoli kończy badanie sektora e-commerce nakierowane na identyfikację ograniczeń w handlu elektronicznym, a kontraktowe ograniczenia tego rodzaju wprowadzane są najczęściej właśnie w ramach dystrybucji selektywnej.

Przy okazji zerknąłem na statystyki „wykrywalności” naszego urzędu antymonopolowego. Poniższy wykres przedstawia liczbę decyzji wydanych w ostatnich latach przez UOKiK w sprawach praktyk ograniczających konkurencję (tj. porozumień ograniczających konkurencję i nadużywania pozycji dominującej).

wykrywalnosc-uokik
W 2016 r. mieliśmy zaledwie 18 decyzji w sprawach praktyk ograniczających konkurencję. 7 z nich dotyczyło porozumień ograniczających konkurencję, w tym 5 – zmów przetargowych (o których zwykle zawiadamia UOKiK organizator przetargu), a 1 – wertykalnego porozumienia cenowego, o którym UOKiK uzyskał informację z wniosku leniency (spółki Intersport). (Dane za 2016 r. mogą być niedokładne – być może nie wszystkie decyzje zostały juz opublikowane na stronie UOKiKu; przypuszczam jednak, że nie zobaczymy tu zasadniczych zmian.)

Dla porównania, w 2011 r. wydano 100 decyzji w sprawach praktyk ograniczających konkurencję, z czego 28 dotyczyło porozumień ograniczających konkurencję. W zakresie wykrywalności z pewnością jest więc pole do poprawy. I w ramach życzeń noworocznych właśnie tego życzę urzędowi oraz wszystkim polskim konsumentom 🙂