Komisja Europejska opublikowała wstępny raport z badania sektora e-commerce. Wynika z niego, że zakazanie dystrybutorom korzystania z portali aukcyjnych i porównywarek cenowych może być dopuszczalne. 

Całkowity zakaz sprzedaży przez Internet jest dość powszechnie uznawany za naruszenie prawa konkurencji bez względu na udziały rynkowe stron porozumienia. Natomiast prawna ocena zakazu korzystania z zewnętrznych platform, takich jak portale aukcyjne i porównywarki cenowe, pozostaje niejednoznaczna. Jest to kwestia bardzo istotna dla praktyki, ponieważ zdaniem wielu producentów zewnętrzne platformy mają negatywny wpływ na ich biznes.

W 2010 r. Komisja Europejska za dozwolone uznała zastrzeżenie, zgodnie z którym klienci nie mogą wchodzić na stronę dystrybutora poprzez stronę zawierającą nazwę lub logo platformy osoby trzeciej. Efektywnie skutkuje to zakazem korzystania z zewnętrznych platform, ponieważ w typowej sytuacji oferta sprzedawcy stanowi element witryny samej platformy, której logo i nazwa są zawsze widoczne (dotyczy to np. Allegro i Ceneo). Początkowo praktyka organów europejskich szła w kierunku zgodnym ze stanowiskiem Komisji, jednak niedawno Bundeskartellamt zakwestionował zakaz korzystania z zewnętrznych portali sprzedażowych (Amazon, eBay) w umowach dystrybucyjnych firm Asics i Adidas.

Ulgę producentom i dostawcom może przynieść informacja, że w wydanym kilka tygodni temu wstępnym raporcie z badania sektora e-commerce Komisja Europejska potwierdziła swoje wcześniejsze stanowisko, zgodnie z którym zakaz korzystania z platform internetowych może korzystać z wyłączenia blokowego. Oznacza to, że – zdaniem Komisji Europejskiej – zakazanie dystrybutorom sprzedaży na portalach aukcyjnych lub porównywarkach cenowych może być dopuszczalne (zależy to m.in. od udziałów rynkowych stron porozumienia). Ocena zakazów nie kwalifikujących się do wyłączenia blokowego jest oczywiście nieco bardziej skomplikowana.

Warto jednak na razie wstrzymać się z aneksowaniem umów dystrybucyjnych, ponieważ kwestia dopuszczalności tego rodzaju ograniczeń będzie niedługo rozstrzygana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (sprawa Coty, C-230/16). Choć wypowiedzi Komisji niewątpliwie mają wpływ na praktykę organów krajowych, to jednak stanowisko Trybunału będzie zapewne przesądzające.